koniec Paryża

W połowie grudnia zaplanowaliśmy powrót do Polski, więc czas przygotowań do Bożego Narodzenia był naszym ostatnim w Paryżu. Skończyłam egzaminy w czwartek i mieliśmy wolne 3 dni przed wylotem do domu. W piątek oczywiście spałam duuuuużo, ponieważ jak to czasem bywa w trakcie sesji zdarzyło mi się uczyć w nocy i spać malo. Po dniu odsypiania, relaksu i obijania postanowiliśmy zobaczyć Wieżę Eiffla i Łuk triumfalny. W Paryżu są dwa Łuki triumfalne. Pierwszy jest zabytkowym starym łukiem i znajduje się na końcu Champs Elysees, drugi jest w nowoczesnej dzielnicy La Defense. Ten na końcu Champs Elysees widzieliśmy w pierwszych dniach pobytu w Paryżu, ale nadal nie odwiedziliśmy La Defense. Tak więc wsiedliśmy do metra i ruszyliśmy w stronę nowoczesnej dzielnicy Paryża. Muszę powiedzieć, że po tej wizycie byłam jeszcze bardziej szczęśliwa, że mieszkamy na Montmartrcie, ponieważ La Defense było straszne. Tam są tylko ogromne budynki, wiele wieżowców wielkich firm, to zupełnie inny Paryża niż ten który wszyscy kochają. Pogoda nie była za dobra, ale udało nam się zrobić trochę zdjęć.

Następnego dnia na szczęście pogoda się poprawiła i postanowiliśmy zobaczyć stary pchli targ. Byłam pełen nadziei ze kupię sobie coś bardzo oryginalnego, jakaś sukienkę lub torebke. Jednak gdy dojechaliśmy na miejsce to nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Większość rzeczy było starych używanych i w strasznym stanie, pozostałe to dresy, lub adidasy w tej samej cenie co w sklepach. Jedyne co warto było zobaczyć to oryginalne zdjęcia Paryża z przed kilkudziesięciu laty i płyty winylowe. Nie zabawiliśmy tam zbyt długo i wróciliśmy do domu. W końcu czekało nas wielkie pakowanie walizek na powrót do Polski. wink

Posted by on 01/15 at 05:49 PM

Name:

Email:

Location:

URL:

Smileys

Remember my personal information

Notify me of follow-up comments?

Next entry: Barcelona

Previous entry: the end of Paris

<< Back to main